Choć opowieść o królu Popielu pochodzi od samego najważniejszego polskiego kronikarza, Jana Długosza to naukowcy głowią się do dziś, czy tkwi w niej choć ziarno prawdy. Trzeba jednak przyznać, że samo niemal apokryficzne przedstawienie przebiegłego i chciwego władcy, który nie liczy się z nikim wpływa na wyobraźnię młodych ludzi i wpływa pozytywnie na ich wychowanie.

Jak pamiętamy, legenda o królu Popielu przedstawia mężczyznę, który od najmłodszych lat nie zdradzał pozytywnych cel osobowości – był próżniakiem i leniwym człowiekiem, który za nic miał innych. Jego obraz jako władcy Kruszwicy pogarsza również jego wybranka. Monarcha żeni się z niemiecką księżniczką Gerdą, która jest jego lustrzanym odbiciem - chciwa i przebiegła jedynie wzmaga przypisane mu zachowania.

Gerda wkrótce rodzi władcy dwóch synów, a ten szybko traci dla niej głowę. Kobieta ma tak wielki wpływ na męża, że Popiel odsuwa swoich doradców w cień i słucha wyłącznie swojej wybranki. W trakcie scysji ze stryjami Popiela i Gerdą, zły książę bierze stronę swojej ukochanej na złość rodzinie i jak się wkrótce okaże, samemu sobie.

Żona Popiela wkrótce obmyśla intrygę, dzięki której jej mąż ma objąć władanie. Kobieta powiadamia wszystkich dostojników i rodzinę władcy o chorobie męża, a gdy tylko przybywają do Kruszwicy w trakcie biesiady truje ich przygotowanym wcześniej miodem. Nikt nie przeżył, więc Popiel może cieszyć się objęciem tronu.

Popiel, którego zjadły myszy faktycznie żył? Znana wszystkim legenda nie ma wielkiego potwierdzenia w rzeczywistości

Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, gdyż z ciał jego krewnych wylęgły się myszy, które zdecydowały się dokuczyć władcy i ruszyły na Kruszwicę. Mimo ukrycia w wysokiej wieży Popiel nie uniknął tragicznego losu. Głodne gryzonie pożarły go i jego rodzinę żywcem. Miejsce, w którym miał się ukryć władca przed zarazą nazwaną Mysią Więżą i do dziś stoi ona w tym mieście. Według legendy wokół obiektu cały czas krążą gryzonie.

Jak można się spodziewać, w legendzie przedstawionej przez Długosza próżno szukać prawd historycznych. Okazuje się, że przypowieść ma niemieckie pochodzenie i miała trafiłć do naszego kraju dzięki Rychezie, żonie Mieszka II.

Król Popiel wypromował również samo miasto Kruszwica. Istniejącej w nim Mysiej Wieży nie można jednak utożsamiać bezpośrednio z nastawionym na pozbycie się konkurencji władcą, którego zjadły gryzonie.

Zgodnie z informacjami podanymi przez portal ciekawostkihistoryczne.pl, istniejąca do dziś Mysia Wieża to element XIV-wiecznego zamku, zbudowanego z nadania Kazimierza Wielkiego. Wcześniej istniał tu, wzniesiony w 976 roku gród. Wieżę nazwano Mysią w okresie romantyzmu.

Popularne wiadomości teraz

Druga rocznica odejścia Piotra Woźniaka-Staraka. Miejsca jego spoczynku zabezpieczono kamerą i kłódką? O co chodzi

Często budzisz się o 3:00 w nocy? Wiedz, że ten moment jest uznawany przez wiele osób za chwilę, w którym kontaktują się z nami siły nadprzyrodzone

Modlitwa do tego apostoła czyni cuda w finansowych tarapatach. Wystarczy kilkukrotnie ją odmówić z głęboką wiarą, a stanie się to, na co czekamy

Jeśli coś takiego pojawiło się na paznokciach to marsz do lekarza. To objaw poważnych dolegliwości, nie można tego lekceważyć

Pokaż więcej

Jak informował portal Kraj  W TYM CZASIE POLSKA ZNÓW STAŁA SIĘ WIELKIM KRÓLESTWEM. TAK PRZEBIEGŁA KORONACJA JEDNEGO Z NAJWAŻNIEJSZYCH POLSKICH WŁADCÓW

Przypomnij sobie  LUDZIE MOGĄ WZIĄĆ Z NIEJ PRZYKŁAD. NIECODZIENNE ZACHOWANIE GĘSI, URATOWAŁA ŻYCIE INNEMU ZWIERZĘCIU

Portal Kraj pisał również  CIEKAWY SPOSÓB NA ZUPĘ POMIDOROWĄ W ZUPEŁNIE NOWYM WYDANIU. WYSTARCZĄ TYLKO DWIE PRZYPRAWY, BY ZUPEŁNIE ODMIENIĆ JEJ SMAK