Z macierzyństwem wiążą się zarówno wspaniałe emocje, piękne momenty i poczucie dumy, ale również rozterki, strach i poczucie niepewności, czy aby na pewno nasze dzieci otrzymują właściwą opiekę, czy są szczęśliwe i niczego im nie brakuje.

Podobne myśli i postawy są udziałem milionów kobiet na świecie, co bardzo często wpędza je w poczucie winy i problemy psychiczne. Z odsieczą postanowiła przyjść pewna blogerka, która zmagała się z takimi sprawami od dawna. Jej samotność w tej sytuacji skłoniła ją do otwarcia się na temat okoliczności bycia mamą. Post na jej blogu stał się viralem niemal natychmiast po opublikowaniu!

Zaskakująca historia pewnej blogerki ogromnym wsparciem dla mam na całym świecie!

Laura Mazza, autorka bloga „Mum on the Run” postanowiła podzielić się z innymi kobietami swoim macierzyńskim doświadczeniem na Facebookowym profilu opowiedziała historię, która może być drogowskazem dla każdej mamy na świecie.

Kobieta od pewnego czasu uczęszczała na psychoterapię, a specjalista pomaga jej w radzeniu sobie z przeciwnościami codziennego życia. Pewnego razu na sesję przyszła spóźniona blisko pół godziny i z dwójką dzieci pod pachą, których nie miała z kim zostawić na ten czas. Od razu przepraszając terapeutę za zaistniałą sytuację stwierdziła, że jest zła matką i nie potrafi ogarnąć swojej codzienności. To, co powiedział jej specjalista zwaliło ją z nóg!

View this post on Instagram

Without you, there’d be no dishes in sink. There’d be no dirty laundry. There’d be no texta drawings on the wall. Without you, I’d be the same size I was 6 years ago There’d be no wider hips No stretch marks No bags under my eyes No hair in a bun. Without you, there’d be no 3am panic No sleepless nights No postnatal depression anxiety and depression. No fights with daddy of who does more No interrupted conversation. No scrambling for date nights and bribing someone to watch you so we can love each other again. Without you, life would be how it used to be. But without you,I wouldn’t know love. I wouldn’t know the deepest kind of love Without you, there’d be no heart explode feeling when I watch you sleep No endless laughter when you try to say truck and get it wrong No smiles that make my cheeks hurt Without you I wouldn’t have bear hugs that touch my soul. Kisses that feel like shooting stars And snuggles that make me feel whole Without you, I wouldn’t know the strength my body has. The love my heart could build The power my mind can yield Without you, I wouldn’t be me. Some days I wonder what it would be like without you, and even if I could have the sleep ins, the perfect body, the cleanest house, the extravagant date nights, I’d still want you. I’d still choose you. Because without you, There isn’t the best kind of laughter, the best kind of happiness, the best kind of love. Because without you, there’d be no joy. So even though there are days I’ll wonder if it would all have been easier without you, I know that I’d take the harder, the chaos, the exhaustion, all of it, because without you, there is no me

A post shared by Laura Mazza BAppSc(Psych) MSW (@itslauramazza) on

Powodem jej spóźnienia był synek, który marudził przy ubieraniu. Obwiniająca się kobieta usłyszała, że nie może być złą matką, bo poświeciła synkowi czas na zmianę bluzki na taką, która mu się podobała i uszanowała jego wolę. Psycholog powiedział jej również, że radzi sobie doskonale, bo nie poddaje się przeciwnościom.

Mimo, że nie miała z kim zostawić dzieci na czas sesji nie zrezygnowała z niej i przyszła mimo to, choć samej nie udało się już przygotować do wyjścia – przyszła w brudnej spódnicy i z rozmazanym tuszem do rzęs. Na terapię przyszła również dla swoich pociech, by móc być w przyszłości jeszcze lepszą mamą.

View this post on Instagram

One day I’ll feel like me again. One day I’ll be able to wear clothes that aren’t covered in breakfast, milk, vomit or snots. One day I’ll have the time to colour my greys, shave my legs, pamper myself. One day I’ll stay up binge watching Netflix without consequences One day I’ll pee alone Have an uninterrupted conversation. One day I won’t hear someone screaming “mummy!!!!” Every five minutes. One day I won’t have any guilt (well maybe not) One day I’ll be the woman I was before children. But right now, I’m loving being this one. A mother. Because before I was a mother, I said to myself; One day I’ll have that positive pregnancy stick One day I’ll feel kicks in my belly One day I’ll hold the baby I grew. One day I’ll hear the words “mummy.” I know it’s hard. The days blend into nights, you feel so lost, and guilty that you prayed for everything you’ve got right now. But it’s so hard, isolating, lonely. You are not alone But one day every bit of love you have given, will be returned by the children you yearned for, who you made, and who you wished would give you 5 minutes peace, and it’ll remind you of why every minute was worth it. #motherhood #motherhoodunplugged #motherhoodintheraw #motherandson #motherhoodmoments

A post shared by Laura Mazza BAppSc(Psych) MSW (@itslauramazza) on

Tyle czasu potrzeba poświęcić dziecku, by czuło się szczęśliwe!

Okazuje się, że dzieci nie potrzebuj 100 proc. naszego czasu, tylko 1/3! Chodzi jednak o stuprocentowe skupienie na nich w tym momencie i poczucie, że ich nie pomijamy, że są ważne jako część rodziny. Poświęcanie każdej chwili dziecku nie jest konieczne, choć świadczy o tym, że jesteśmy fantastycznymi mamami!

Jak informował portal Kraj  CHARAKTERYSTYCZNY DESER PRZENIESIE KAŻDEGO W CZASY DZIECIŃSTWA W PRL-U. O TEN PRZYSMAK DZIECI POTRAFIŁY SPIERAĆ SIĘ GODZINAMI

Przypomnij sobie  HOROSKOP WEDŁUG CHIŃCZYKÓW ZDRADZA NASZĄ ZWIERZĘCĄ NATURĘ. WARTO ZAUFAĆ TEJ CHARAKTERYSTYCE, MA ONA WPŁYW NA NASZE POSTĘPOWANIE

Portal Kraj pisał również  WYSTARCZY JEDNA RZECZ, BY UŁATWIĆ SOBIE CODZIENNE OBOWIĄZKI. TA SZTUCZKA Z DOSTĘPNYM W KAŻDYM DOMU ARTYKUŁEM ZASKOCZY NIEJEDNĄ PANIĄ DOMU